Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arabskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arabskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2013

Pasta z bakłazana czyli baba ghanoush

brzydkie a smaczne ... baba ghanoush ... a raczej moja interpretacja arabskiej pasty z bakłażana

od mojej koleżanki Luli, która uwielbia kuchnię arabską i tę przepyszną pastę robi, dostałam tylko listę podstawowych składników ... więc zrobiłam tak jak mi intuicja podpowiedziała. pewnie moja wersja jest daleka od klasyki ale wyszła przepyszna i to jest najważniejsze. jeśli ktoś z was chce pójść za moim eksperymentem to zapraszam. wykonanie jest proste, choć pieczenie bakłażana zajmuje nieco czasu. przy okazji pieczenia czegoś innego, albo i bez okazji warto spróbować tej niecodziennej pasty. w zasadzie w składzie jest bardzo podobna do pasty hummus ... podstawowa baza ulega zamianie czyli ciecierzycę zamieniamy na pieczonego bakłażana. ja wszystkie składniki zmieliłam blenderem. klasycznie bakłażana pozbawionego skórki, po prostu rozgniata się widelcem i łączy z pozostałymi składnikami. 

składniki
  • 1 średni bakłażan
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 1-2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka pasty tahini (może być więcej)
  • 2 łyżki soku z cytryny lub limonki
  • sól, pieprz, płatki chili do samku
  • natka lub inna zieleniny do posypania
przygotowanie
bakłażana myjemy i pieczemy w gorącym piekarniku do zarumienionej skórki (ok. 45 minut). studzimy i zdejmujemy dokładnie skórkę. wszystkie składniki dokładnie blenderujemy doprawiając do smaku przyprawami. odstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny by smaki dobrze się przegryzły. podajemy posypane chili lub gomashio oraz drobno posiekaną zieleniną. doskonale smakuje z pieczywem i owocami np. śliwkami lub gruszkami. myślę że suszone pomidory też będą dobrym dodatkiem. w bardziej klasycznej wersji bakłażana można po prostu dokładnie rozgnieść widelcem i połączyć z pozostałymi składnikami. pasta będzie wtedy miała bardziej rustykalną konsystencję. wybór należy do Was. 
Wegetariańskie ŚniadaniaWarzywa psiankowate 2013Bez glutenuNakarm Cukrzyka latem





sobota, 17 listopada 2012

Pasta z chili i papryki

chilowo paprykowa pasta ... czyli arabskie inspiracje harrisa

mam faze na ostre ... coraz bardziej ostre. juz nie starcza mi dodawanie chili do  potraw. przy okazji pieczenia dyni i papryki na zupe dolozylam do naczynia kilka czerwonych papryczek chili i czosnek. powstala ognista  pasta ... ech kuszaca... piecze w jezyk, kreci w nosie, wyciska z oczu lzy ... ale nie potrafie sie powstrzymac przed oblizaniem lyzeczki ;) oslabilam jej zar dodajac zwykla papryke w proporcjach pol na pol. nastepnym razem bedzie 100% pasta czyli harrisa :)


sklad na mala porcje eksperymentalna
  • 5 papryczek chili
  • 1 czerwona papryka
  • 2 zabki czosnku
  • 2 lyzki oliwy
  • 1/4 lyzeczki soli
papryki i cebule pieczemy ok. 30 minut w serdnio nagrzanym piekarniku. studzimy w naczyniu z przykrywka. z papryki zdejmujemy skorke, a z chili usuwamy wszystkie lub czesc pestek. upieczone warzywa, sol i lyzke oliwy przekladamy do blendera i mielimy az uzyskamy bardzo gladaka mase. przekladamy do wyparzonego sloiczka, zalewamy z wierzchu lyzka oliwy i ... cieszymy sie tym ziejacym ogniem przysmakiem. pasta jest rewelacyjna do dosmaczania pikantnych dan, sosow,  roznych past warzywnych czy serowych. polecam na nadchodzace zimowe dni. jeszcze nie wiem jak dlugo mozna to przechowywac, bo to moj pierwszy raz, ale sadze ze ok. 2 tygodni. 

wciaz bez polskich znakow :)


Na ostro!Organizator: Krowa

piątek, 16 listopada 2012

Basbusa ... arabskie ciasto

basbusa ... basboosa, basbousa ... bardzo słodkie  (ponad pol godziny)

któregoś dnia robiłam mleczko kokosowe z wiórków (TU przepis) i została mi sucha miazga. szkoda wyrzucić. poszukałam i znalazłam na stronie www.arabskie.pl prościutki przepis na arabska słodkość "basbusa" ... oczywiście zrobiłam po swojemu i pozamieniałam niektóre składniki i zmniejszyłam ilości. oryginalny przepis TU .



ciasto:
  • 1/2 szklanki razowego kuskusu (opcjonalnie semolina lub kasza manna)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 kopiasta łyżka masła klarowanego (rozpuścić) - w wersji wegańskiej olej kokosowy
  • 1/2 szklanki wiórek kokosowych lub wytłoczyny wiórków po robieniu mleka
  • 1 pojemniczek dobrego gęstego jogurtu (w wersji wegańskiej jogurt roślinny)
  • 1 łyżeczka tahini do posmarowania foremki
wszystkie składniki ciasta wymieszać aż powstanie jednolita masa. blaszkę (np. tartowa) wyłożyć papierem do pieczenia i posmarować pastą tahini. przełożyć ciasto i wyrównać szpatułka silikonowa. za pomocą szpatułki lub tępego nożna pokroić ciasto na nieduże romby. na każdy romb położyć orzechy włoskie lub płatki migdałów i wgnieść je w ciasto. wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180 stopni i piec na zloty kolor (ok.30-40 minut).

gotowe do pieczenia
 
upieczone

w międzyczasie przygotować syrop
  • 1/2 szklanki szklanki cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • sok z 1/4 cytryny
składniki zagotować i trzymać 10-15 minut na gazie od czasu do czasu mieszając. odstawić do ostygnięcia by nieco zgęstniał. upieczone ciasto wyjąć z piekarnika (nie wyłączamy go) i polać dokładnie przestudzonym syropem. ciasto wstawić ponownie do piekarnika na 5 minut. po tym czasie wyjąć i ostudzić. porcje powinny ładnie się odłamywać, można je ewentualnie dokroić nożem. jeśli macie w domu wodę różaną lub z kwiatów pomarańczy to do syropu można dodać  łyżeczkę. deser wyszedł przesmaczny...polecam.

polane syropem wstawiamy z powrotem do piekarnika
w piekarniku ciasto wchłonęło syrop i jest gotowe do jedzenia

kolejne kawałki niebezpiecznie znikają
 przepis bierze udzial w akcjach
Nieznana kuchnia świata
VEGAN VALENTINESOrganizator: vimari