Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z piekarnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z piekarnika. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lutego 2015

Bezglutenowy keks jablkowy

Keks jabłkowy z kaszą jaglaną, mąką gryczaną i nutami pomarańczy i chilli 

Czasami zdarza mi się modyfikować stare przepisy. Tym razem zmieniłam mój ulubiony zimowy "keks" jabłkowy na wersję bezglutenową. To była bardzo udana i zdrowa przemiana. Ciasto jest bardzo wilgotne dzięki jabłkom, niezbyt słodkie. Brak słodyczy rekompensują nuty aromatyczne pomarańczy i zaskakujące nuty chilli.
Pokusiłam się o przeliczenie kaloryczności ciasta. Całe to ok. 2913 kcal, jedna porcja (1/16) to ok 182 kcal (bez polewy ok. 164 kcal).
Oryginalny przepis TU










ciasto duża tortownica:
  • 5 dużych jabłek pokrojonych w kostkę (najlepiej szara reneta lub inne twarde)
  • 1/3 szklanki ksylitolu + 7 - 8 daktyli
  • 1szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (przepis na dole strony)
  • 1 szklanka mąki gryczanej
  • 2 całe jaja - można zastąpić bananem lub siemieniem lnianym
  • 1 łyżka babki płesznik lub mielonego siemienia lnianego
  • 2 łyżki otrąb gryczanych lub innych (można pominąć)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczanej
  • 6 łyżek oleju
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich lub innych orzechów czy bakalii
  • 1 łyżeczka suszonej skórki z pomarańczy (bio niewoskowane)
  • wanilia i/lub inne korzenne przyprawy do smaku (imbir, kardamon, cynamon, chili w płatkach itp)
  • jogurt, mleko - w razie potrzeby (roślinne w wersji wegańskiej)
polewa:
  •  2-3 łyżki oleju kokosowego lub masła czy innego tłuszczu roślinnego do wyboru
  • 2 łyżki karobu, kakao lub błonnika kakao
  • 2 łyżki mleka lub wody (w wersji wegańskiej roślinne)
  • 1-2  łyżki cukru pudru lub pudru z ksylitolu
 wykonanie 
Pokrojone w kostkę jabłka zasypać ksylitolem i odstawić na 30 minut do lodówki by puściły sok. Daktyle pozbawić pestek i zmiksować na syrop z odrobiną wody. Wymieszać wszystkie suche składniki i wsypać do jabłek, wszystko przemieszać. Dodać rozbełtane jaja, olej, zmiksowane daktyle i posiekane orzechy. Szybko wszystko wymieszać. Jeśli masa wyda nam  się zbyt sucha to dodać jogurtu lub mleka i wyłożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wysmarowanej  olejem i wysypanej mąką lub grysikiem kukurydzianym. Piec ok. 45-60 minut (do suchego patyczka) w temperaturze ok 200 st. C (przy termoobiegu obniżamy temperaturę o 20 st.). Jeśli robimy ciasto na małej tortownicy skróćmy czas pieczenia o ok.10 minut
polewa: Po wystudzeniu ciasto wyjąć z formy i  polać polewą, którą przyrządzamy następująco: wszystkie składniki podgrzać aż do rozpuszczenia tłuszczu, ciągle mieszając (nie gotować).

kasza jaglana - gotowanie 
najpierw ją podprażam w garnku o grubym dnie mieszając, do momentu aż zacznie wydzielać intensywny przyjemny zapach a ziarenka nieco będą skakać. wtedy zalewam wrzątkiem ... uwaga, wszystko bardzo się burzy wiec ostrożnie by się nie poparzyć. odcedzam na sicie i dokładnie płuczę pod bieżącą wodą. do gotowania używam garnka z podwójnym dnem (taki do gotowania mleka - z gwizdkiem, oczywiście gwizdek wyjmujemy), wtedy nie muszę pilnować by nie przywarła. ociekniętą kaszę przekładam do garnka, by ugotowała się na miękko, wlewam ok 2 części wrzątku i prużę ok 20 minut bez mieszania. sprawdzam twardość kaszy, jeśli woda odparowała a kasza nie jest wystarczająco miękka,  to dolewam odrobinę wrzątku.

Karnawałowe Słodkości!Zdrowa przekąska

wtorek, 6 maja 2014

Quiche z botwinka i pieczarkami

bezglutenowa tarta z botwinką i pieczarkami z cytrusową nutą (ponad pół godziny)

zrobiło się zimno więc, niewykorzystana na chłodnik  botwinka, wylądowała na tarcie. jako że był to mały pęczek, dodałam pieczarek i cebuli. dla podkręcenia smaku posypałam siekaną skórką z pomarańczy. to była totalna improwizacja. ale tak lubię najbardziej, bez planu, spontanicznie.


składniki na 3-4 porcje 
ciasto
  • 1 szklanka mąki (gryczana + ryżowa)
  • 2 łyżki masła roślinnego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 małe jajko (można pominąć ... tak myślę)
  • szczypta soli
  • trochę zimnej wody

farsz
  • mały pęczek botwinki
  • 1 cebula
  • 10-15 dkg pieczarek
  • 1 łyżka oleju/oliwy do smażenia
  • posiekana skórka pomarańczy (najlepiej eko/bio)
sos
  • 1 mały pojemniczek jogurtu
  • 1 duże jajo lub 2 małe
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • przyprawy: sól, gałka muszkatołowa, czosnek niedźwiedzi, kurkuma, pieprz ziołowy
przygotowanie
z podanych składników szybko zagnieść ciasto i schłodzić. zapiec 10 minut przed wyłożeniem farszu (temp 180 - 200 st C). pieczarki umyć, pokroić w grubsze plasterki, cebulę pokroić w piórka - lekko poddusić  na odrobinie oliwy. botwinkę dokładnie umyć, oczyścić z brzydkich listków i pokroić. na podpieczony lekko przestudzony spód wyłożyć uduszone pieczarki i cebulę, a następnie surową botwinkę. zalać sosem przygotowanym z jogurtu, jaja i mąki. na wierzch posypać skórką pomarańczy. dopiec 30 -35 minut w temperaturze 180-200 st C.

Dania dla urody

środa, 26 marca 2014

Tarta cukiniowo marchwiowa na spodzie z kaszy jaglanej

obiad z dokładką, czyli bezglutenowa jaglana tarta/quiche z cukinią i marchwią 

to był niedzielny obiad. resztkowy obiad: resztka kaszy jaglanej, ostatnie 2 jaja, ostatnia marchew i cukinia, która do tygodnia wołała: zjedz mnie ;)  tak na prawdę to była planowana tydzień temu, ale okazało się, że moja koleżanka nie jada cukinii... powinna żałować bo to był pyszny obiad! nie z jedną ale dwoma dokładkami. mam tartową fazę, to kolejna w ostatnim miesiącu. tak wiem, dużo kalorii, ale za to jakie pyszne. TU pozostałe moje tarty, wytrawne i słodkie.



składniki na blachę o średnicy 24-26 cm
ciasto
  • 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1 małe jajo (w wersji wegan zastąpić siemieniem mielonym + woda)
  • 1/4 pojemnika masła roślinnego (ok. 65 g)
  • 1 łyżka oleju
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki soli
farsz
  • średnia cukinia
  • duża marchew lub 2 mniejsze
  • do posypania płatki chili lub suszonych pomidorów
sos
  • 1 jajo (w wersji wege siemię lniane lub zmiksowane tofu)
  • 3-4 łyżki śmietany lub gęstego jogurtu (wege - roślinny)
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • sól, pieprz ziołowy, gałka muszkatołowa, chili w płatkach 
przygotowanie
ciasto: kaszę jaglaną i jajo miksujemy na gładką masę. przekładamy do miski i dodajemy pozostałe składniki. wyrabiamy gładkie ciasto. wstawiamy do lodówki by schłodzić.
farsz: warzywa myjemy, marchew obieramy. kroimy na cienkie wstążki, ja to zrobiłam za pomocą zwykłej obieraczki. potem, za pomocą ostrego noża paski przekroiłam wzdłuż na połowę.
sos: wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą widelca lub trzepaczki
schłodzone ciasto wykładamy na formę do tarty podnosząc brzegi, nakłuwamy widelcem i zapiekamy ok. 15 minut w temperaturze 180-200 st C. lekko studzimy i układamy wokoło na przemian wstążki cukinii i marchewki, zaczynając od brzegu formy. robimy to dość ciasno - przerwy ok 0,5 cm. następnie delikatnie zalewamy sosem. ja to robiłam stopniowo za pomocą łyżki do zupy. na koniec posypujemy płatami chili lub suszonych pomidorów. pieczemy ok 35 minut w temperaturze 180-200 st C. ja przyprawiłam moja tartę dość pikantnie jako że składniki bazowe są delikatne w smaku.

pracowicie układałam wstążki cukinii i marchewki ... ale warte było efektu



Akcja zapiekankaAkcja wegetariańska zapiekankaMarchew w roli głównej 2Marchew w roli głównej 2Red Hot ChilliWielkanoc bez glutenu.

niedziela, 23 marca 2014

Tarta brokułowa z gruszka

tarta/quiche czyli obiad z dokładką

przepis na kolejne zapowiadane danie. tę tartę piekłam na początku lutego - dobrze, że jest fejsbuk bo dzięki niemu mogłam ją zlokalizować w czasie, precyzyjniej 9 lutgo ;) dobrze też, że gruszki można kupić przez okrągły rok!  miałam resztkę mąki razowej pszennej, która prosiła się by jej użyć. dla zdrowotności dodałam do niej nieco mąki żytniej i powstał zdrowy brązowy spód tarty. na wierzch też poszły resztki ugotowanego brokuła, pieczarki podduszone z cebulą i papryką, a jako "wisienka na torcie" słodka gruszka! ta gruszka to był najlepszy pomysł chwili :) oczywiście wszystko zalane masą jajeczno śmietanową doprawioną zdecydowanie pikantnie. lubię improwizować w kuchni a tarty nadają się do tego idealnie. tarta była tak pyszna, że nie obyło się bez dokładki ;)


składniki na formę o średnicy 24-26 cm
ciasto
  • 3/4 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1/4 szklanki mąki żytniej pytlowej
  • ok. 1/4 opakowania masła roślinnego + 2 łyżki oleju, np rzepakowego
  • szczypta soli
  • zimna woda ok. 50 ml - tyle by ciasto dało się zagnieść
  • tłuszcz do formy
farsz
  • ugotowany brokuł (mały)
  • 10 dkg pieczarek
  • 1/4 papryki
  • 1 cebula
  • 1 łyżka oliwy do smażenia
sos:
  • 1 duże jajo
  • 3-4 łyżki gęstego jogurtu lub śmietany
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, płatki chili do smaku
przygotowanie
brokuła rozdzielić na różyczki i podgotować na parze ok. 5 minut. pieczarki pokroić w cienkie plasterki, paprykę w paski, a cebulę w piórka. cebulę chwilę zeszklić na suchej patelni, wlać oliwę i dodać paprykę a następnie pieczarki. poddusić do odparowania soku z pieczarek.
ciasto: oba rodzaje mąki i sól wymieszać. dodać margarynę i posiekać ją nożem, wlać olej. dolewając stopniowo wodę szybko zagnieść ciasto. włożyć do lodówki na ok. 30 minut. schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć na formę tartową wysmarowaną tłuszczem. podniesione brzegi wyrównać ząbkami widelca tworząc ozdobny karbowany rancik. powierzchnię ciasta nakłuć w kilku miejscach. podpiec w piekarniku w temp. 180 st C przez 10-15 minut. możemy użyć mąki w dowolnych proporcjach np pół na pół lub tylko jednego wybranego rodzaju.
na nieco przestudzone ciasto wyłożyć uduszone warzywa i zalać masą jajeczno śmietanową uważając by nie przeciekła przez brzeg ciasta. pokrojone w ósemki gruszki dekoracyjnie ułożyć na wierzchu. piec w piekarniku nagrzanym do temperatury ok 180-200 st C przez 35-40 minut.

Akcja zapiekankaAkcja wegetariańska zapiekanka

środa, 19 marca 2014

Quiche - tarta razowa z ziemniakami i marchewka

tarta / quiche z ziemniakami i marchewką

niedzielna tarta ... miała być z cukinią i marchewką ale okazało się, że znajoma nie jada tej pierwszej więc zastąpiły ją ziemniaki. na razowym cieście, po zapieczeniu posmarowanym pikantną pastą z marchewki TU przepis. podana z pysznymi ogórkami curry, przyniesionymi przez koleżankę, smakowała wyśmienicie. natomiast cukinia czeka na swoje spotkanie z marchewką na kolejnej tarcie ;)

składniki na blaszkę o średnicy 24-26 cm
ciasto
  • 3/4 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1/4 szklanki mąki żytniej pytlowej
  • ok. 1/4 opakowania masła roślinnego + 2 łyżki oleju rzepakowego
  • szczypta soli
  • zimna woda do regulacji gęstości (ok. 50 ml)
  • tłuszcz do formy
farsz
  • 1 duża marchew
  • 4-5 ziemniaków
  • pasta z marchwi TU przepis (może też być pomidorowa itp)
sos:
  • 1 duże jajo
  • 3-4 łyżki gęstego jogurtu lub śmietany
  • sól, pieprz ziołowy, gałka muszkatołowa, płatki chili do smaku
przygotowanie
ziemniaki i marchew dokładnie wyszorować. podgotować w wodzie lub na parze - ok. 10 minut. ostudzić, obrać i pokroić w plasterki. przygotować sos z jaja, jogurtu i przypraw wszystko dokładnie roztrzepując.

ciasto: oba rodzaje mąki i sól wymieszać. dodać margarynę i posiekać ją nożem, wlać olej. dolewając stopniowo wodę szybko zagnieść ciasto. włożyć do lodówki na ok. 30 minut. schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć na formę posmarowaną tłuszczem. podniesione brzegi wyrównać ząbkami widelca tworząc ozdobny karbowany rancik. powierzchnię ciasta nakłuć w kilku miejscach. podpiec w piekarniku w temp. 180 st C przez 10-15 minut. możemy użyć mąki w innych proporcjach np pół na pół. oczywiście tartę można zrobić na delikatniejszym cieście używając zwykłej mąki pszennej.

na lekko przestudzone ciasto rozsmarować pastę z marchwi lub inny pikantny sos np. pomidorowy. ułożyć plastry ziemniaków i marchwi na przemian zaczynając od brzegu formy tak by lekko na siebie nachodziły. wszystko zalać ostrożnie masą jajeczno jogurtową uważając by nie przelała się przez brzeg ciasta. sos powinien być dość pikantnie przyprawiony by zrównoważył się delikatny smak ziemniaków i marchwi. piec w temperaturze ok. 180 - 200 stopni C ok 35-40 minut. po upieczeniu można posypać ulubionymi nasionkami lub orzechami (u mnie niełuskany sezam) lub zieleniną. fajnie smakuje z ogórkami kiszonymi, marynowanymi lub kapustą kiszoną. tak sobie myślę, że świetnie by do niej pasowały ogórki smażone z curry, moje jesienne odkrycie TU przepis.
TU znajdziecie przepisy na pozostałe moje tarty wytrawne i słodkie. 
 
poniżej tarta w wersji ziemniaczanej z sosem w klimacie bałkańskim


Marchew w roli głównej 2Marchew w roli głównej 2Akcja zapiekankaAkcja wegetariańska zapiekanka

czwartek, 10 października 2013

Dietetycznie - pizza bez sera z pomidorami i cukinia

dietetyczna pizza wegańska  - serek z migdałów, pomidory i cukinia

pizza chodziła za mną od dawna. dieta i pizza? postanowiłam coś wymodzić. co czyni pizze ciężko strawną? oczywiście mozzarella! należy więc ją pominąć w wersji super dietetycznej lub zastąpić domowym serkiem z migdałów lub pastą z tofu. ciasto też powinno być raczej lekkie, i cieniutkie, więc z białej mąki pszennej lub orkiszowej, można też w wersji mniej dietetycznej dodać mąki razowej. ograniczyłam też w cieście ilość tłuszczu, zamiast oliwy dałam tylko łyżeczkę tłoczonego na zimno oleju słonecznikowego. niestety w wersji dietetycznej musimy też zrezygnować z ciężkostrawnych dodatków, zapominamy o cebuli, czosnku, papryce czy pikantnym sosie. wybrałam obrane ze skórki i pozbawione pestek pomidory i młodą cukinię. to był dobry wybór, mój żołądek zniósł to dzielnie ... inna sprawa, jest już nieco zdrowszy po 3 tygodniach dietowania, więc dał radę ;)



składniki na dużą pizze lub 2 małe
ciasto
  • 1 czubata szklanka mąki pszennej lub orkiszowej - ok. 160 g - może być pół na pól razowa w wersji bezglutenowej mąka bezglutenowa
  • 1/2 opakowania suchych drożdży - ok. 3,5 g czyli 1 łyżeczka
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki oregano - można pominąć
  • 1 łyżeczka oleju słonecznikowego lub oliwy - tłoczone na zimno
  • ok. 1/2 szklanki wody
serek z migdałów - w wersji bardzo dietetycznej lekkostrawnej pomijamy
  • 100 g płatków migdałów
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka gomashio lub sezamu - można pominąć
  • sól, pieprz naturalny lub ziołowy do smaku
  • mleko roślinne lub woda do regulacji konsystencji
dodatki
  • 2-3 pomidory bez skórki i pestek
  • 1 mała cukinia
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy lub prawdziwy, oregano
  • inne dodatki - opcjonalnie
wykonanie
ciasto: na blat/stolnicę wysypujemy mąkę, drożdże instant, sól i oregano, mieszamy. dodajemy oliwę i stopniowo letnią wodę. wyrabiamy ciasto ok. 8-10 minut. ja wyrabiam metodą Bertineta TU link - polecam. jak ciasto odchodzi od rąk i jest gładkie i sprężyste formujemy kulę, posypujemy mąką i odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - na 1-2 godziny lub dłużej. wyrośnięte ciasto jeszcze raz przegniatamy, w razie potrzeby dzielimy na dwie części. podsypujemy mąką i formujemy kulę,  wałkujemy lub rozciągamy na okrągłe bardzo cienkie placki . kładziemy na papier do pieczenia lub na blachę podsypaną mąką. 

serek z migdałów: migdały zalewamy wrzątkiem, jak przestygną odsączamy na sicie. wszystkie składniki wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę. w trakcie mielenia dodajemy płyn do uzyskania odpowiedniej konsystencji. serek powinien być dość gęsty by pizza nam nie rozmiękła. 

dodatki: na przygotowane ciasto rozsmarowujemy migdałowy serek (w wersji super dietetycznej pomijamy), układamy cienkie plastry pomidorów obranie ze skórki i pozbawione pestek (pomidory kroimy w poprzek wtedy łatwiej usuniemy pestki) oraz cienkie plasterki młodej cukinii. całość posypujemy solą, pieprzem ziołowym i oregano. pieczemy ok 8-10 minut w bardzo gorącym piekarniku - ok. 300 - 360 st C lub więcej. im wyższa temperatura tym krótszy czas pieczenia. oczywiście jeżeli nie możemy uzyskać tak wysokiej temperatury to wydłużamy czas pieczenia. w wersji mniej dietetycznej przed położeniem dodatków możemy ciasto posmarować oliwą.
jeśli chcemy część ciasta przechować do następnego dania to formujemy je w kulę, wkładamy do plastikowego pojemnika z przykrywką, wcześniej wlewając do niego odrobinę oliwy i wstawiamy do lodówki. ciasto w lodówce wyrasta. następnego dnia, po ponownym przegnieceniu, jest gotowe do formowania placka pizzy.

Czas na Pizzę!!Podróżuj i jedz zdrowo!

piątek, 30 sierpnia 2013

Ziemniaki i rzodkiewki pieczone w pikantnej gryczanej panierce

rzodkiewki z piekarnika? a czemu nie! 

takie sobie upiekłam jakiś czas temu ... była maleńka przerwa w tropikalnych upałach. w lodówce rzodkiewki lekko przywiędnięte ... i jakieś ostatnie ziemniaki w pojemniku na warzywa ... to było ... ale znowu być może... bo pogody już jesienią pachną i wieczorem miło włączyć piekarnik i dać nieco ciepła i pięknego zapachu z pieczenia.


składniki
  • małe ziemniaki
  • duże rzodkiewki
  • mąka gryczana
  • sól, czubryca, moja mieszanka (kolendra, sezam czarny, kumin, chili, sól morska - utarte w moździerzu)
przygotowanie
ziemniaki obieramy lub dokładnie szorujemy. mąkę (3-4 łyżki) i przyprawy mieszamy w miseczce. do woreczka plastikowego wsypujemy mąkę z przyprawami, a następnie wrzucamy po 2-3 ziemniaki, rzodkiewki i potrząsamy energicznie by ładnie obtoczyły się w panierce. tak obtoczone układamy na blasze i wstawiamy do gorącego piekarnika. pieczemy ok. 40 minut. jeśli patyczek wchodzi w miąższ a skórka jest ładnie przypieczona to potrawa jest gotowa. możemy zjeść z jogurtem, sokiem warzywnym czy jako dodatek do dania głównego.
TU ziemniaki w żytniej skorupce ... to było moje pierwsze doświadczenie z pieczeniem w mącznej otoczce.

Bez glutenuWarzywa psiankowate 2013Zielnik Kuchenny 2013

czwartek, 29 sierpnia 2013

Sliwkowa tarta rozweselajaca z odrobina pikanterii

tarta na smutki ... ciemny bezglutenowy spód z płatkami chilli i mocno cynamonowe śliwki z sezamem :)

czasami popełniam małe deserowe szaleństwa, choć słodkości ci u mnie bardzo mało, bo zazwyczaj to kategoria ponad półgodzinna :) ale jak smutki i rozweselacz potrzebny, to decyzja jest szybka! mimo, że noc się zbliża, ale co tam ... deserowa kolacją jest boska! słodko - pikantna tarta na bardzo kruchym i "czekoladowym" cieście, jest w stanie każdego pocieszyć ... zdrowo pocieszyć, w każdym tego słowa znaczeniu.



składniki na blaszkę 24 cm
  • 1 szklanka bardzo pełna (z czubkiem) mąki mieszanej: gryczana i kukurydziana - w dowolnych proporcjach
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 kostki masła lub margaryny
  • 2-3 łyżki cukru dowolnego, może być też ksylitol lub stewia w odpowiednich proporcjach
  • 1/2 łyżeczki chili w płatkach do ciasta i trochę do posypania śliwek
  • 1 łyżeczka lub więcej błonnika kakao albo karobu
  • 1 małe jajo w wersji wegańskiej zastąpić łyżką mielonego siemienia lnianego + woda lub  mleko roślinne
  • cynamon, chili i cukier puder do posypania 
  • ok. 30 dkg słodkich śliwek - ja użyłam dąbrowickiej
przygotowanie
śliwki myjemy, osuszamy i wyjmujemy z nich pestki. jako że śliwka dąbrowicka  jest dość duża to kroimy ją na ćwiartki lub szóstki. teraz ciasto. do miski wsypujemy wszystkie sypkie składniki czyli mąki, proszek do pieczenia, cukier, chilli, błonnik kakao i dokładnie mieszamy. dodajemy bardzo zimne masło / margarynę i szybko siekamy nożem aż powstanie drobna kasza. wlewamy rozbełtane jajo i szybko zagniatamy tak by składniki się połączyły. możemy włożyć do lodówki by ciasto się schłodziło, ale jeśli zagnietliśmy je szybciutko i nie jest zbyt miękkie to wykładamy natychmiast na wysmarowaną tłuszczem (możemy to pominąć) blaszkę. brzegi ciasta podnosimy i wyrównujemy widelcem robiąc ząbki. włączamy piekarnik i nagrzewamy go do temperatury ok. 200 stopni. wykładamy na ciasto śliwki, zaczynając od brzegów formy kończąc w środku - wtedy owoce ułożą się równo, promieniście. posypujemy równo i dość obficie cynamonem, ja używam do tego celu "solniczki" a następnie płatkami chilli i sezamem. wstawiamy do gorącego piekarnika na 30 minut. po tym czasie zmniejszamy temperaturę do minimum - w moim starym gazowym ok. 150 stopni - i dosuszamy śliwki przez ok. 10-15 minut.
gorące ciasto możemy bardzo delikatnie przypruszyć cukrem pudrem - dla słodkości i urody :) pyszna jest na ciepło, zjedzona sama lub z lodami czy bardzo zimnym ulubionym jogurtem. następnego dnia pokazuje głębię smaku ... ale co tu zrobić by do następnego dnia dotrwała? upiec 2 sztuki :)



po 30 minutach wyglądała tak ... następne 10 minut w przykręconym piekarniku ładnie posuszyło śliwki

delikatnie przyprószona cukrem pudrem zyskała na urodzie... ale co tam, odrobina próżności w przypadku tarty ... to jest to!
Bez glutenu

wtorek, 28 maja 2013

Tarta cebulowa z czarnuszka na razowym spodzie

tarta ... cebule w dwóch kolorach, bardzo razowe ciasto, czarnuszka i wyrazista zielenina

znowu wariacja na temat mojej ulubionej tarty cebulowej. tym razem na spodzie z mąki gryczanej i żytniej razowej, z farszem z cebul białej i czerwonej, z sosem na bazie mąki gryczanej, dosmaczonym obficie zieleniną, rukolą i oregano... bardzo aromatyczna, bardzo wytrawna ... pyszna. na wierzchu posypana czarnuszką. niby to samo co zwykle, a jednak inaczej. ciasto wyszło wyjątkowo kruche i intensywne w smaku. dodatki świeżych ziół pięknie zgrały się z cebulą i złagodziły jej ciężkostrawność.



skład na 2-3 porcje
ciasto:
  • 1 szklanka mąki: pół na pół gryczana i żytnia razowa lub inna bezglutenowa
  • 1/4 pojemnika masła roślinnego
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • sól
  • zimna woda
farsz:
  • 4-5 średnich cebul - białe i czerwone
  • 4 kawałki suszonych pomidorów z oleju
  • po garści listków rukoli i oregano
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy, kminek, płatki chili
  • 2 łyżki mąki gryczanej
  • 1 łyżka oleju z pomidorów
  • woda
  • czarnuszka do posypania
    przygotowanie
    najpierw ciasto: mąki i siemię lniane wsypujemy do miseczki, margarynę siekamy nożem w mące i zagniatamy końcami palców. dodajemy sól i tyle wody by ciasto dało się zagnieść. wstawiamy do lodówki. ja ciasto zrobiłam kilka godzin wcześniej, wyłożyłam je na blaszkę, i wstawiłam do piekarnika na 10 minut (temp 180 st C) tuż przed zabraniem się za przygotowanie farszu. polecam tę metodę. oczywiście możemy pominąć chłodzenie ciasta i od razy wstawić je do piekarnika, i wziąć się za farsz. bardzo to skraca czas przygotowania.
    teraz czas na farsz: cebule kroimy w piórka i szklimy na suchej, lekko rozgrzanej patelni. dodajemy łyżkę oleju i pomidory i dusimy jeszcze ze 2 minutki. dodajemy przyprawy, mąkę gryczaną i dokładnie mieszamy. wlewamy stopniowo wody cały czas mieszając (na bardzo wolnym ogniu) - ok 2 minut. na koniec dodajemy posiekaną zieleninę i jeszcze raz sprawdzamy smak i ewentualnie dosmaczamy, ja zazwyczaj dosalam. oczywiście zasmażkę z mąki można zrobić na osobnej patelni ( mąkę prażymy na suchej patelni, dodajemy olej, potem wodę i wszystko dokładnie mieszamy aż powstanie gęsty kremowy sos) ale po co skoro mój sposób oszczędza czas, nie brudzi kolejnych naczyń i zmniejsza ilość tłuszczu w potrawie.
    sos gotowy, wyjmujemy ciasto z lodówki, lekko je przegniatamy, ewentualnie dodając odrobinę mąki, rozwałkowujemy tworząc koło wielkości blaszki tartowej. przekładamy na wysmarowaną tłuszczem formę, nakłuwamy widelcem i zapiekamy 10 minut. po tym czasie wykładamy na ciasto farsz, posypujemy czarnusazką i dopiekamy przez 30-35 minut. jeśli farsz nie jest zbyt mokry, możemy pominąć podpiekanie spodu. podajemy suto posypane ulubioną zieleniną.
    TU przepisy na pozostałe tarty z bloga.

    farsz wyłożony na podpieczony spód                                               upieczona tarta
    podajemy z ulubioną zieleniną

    Zielnik Kuchenny 2013