wtorek, 22 stycznia 2013

Pasta z fasolki adzuki

zimowe smaki ...  fasolowa pasta/pasztet w kolorach późnego lata

w zimne dni szukam rozgrzewających smaków i kolorów. stąd sięgnęłam po to bordowe maleństwo, które ma w sobie potencjał energii i smaku. zobaczyłam ją w postaci pasty o głębokim ciepłym kolorze i bogatym smaku dopełnionym słoneczną skórką pomarańczy, wyrazistym czosnkiem i pomidorowym wspomnieniem lata. pikantne przyprawy przeniknęły te wszystkie smaki dając bardzo ciekawy efekt. 



składniki
  • filiżanka suchej fasolki adzuki
  • 2 - 3 kawałki suszonych pomidorów
  • 1/4 łyżeczki kminku
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki posiekanej skórki pomarańczy
  • 2-3 łyżki soku z cytryny
  • do smaku sól, chili w płatkach, kolendra, cząber
fasolkę wcześniej namoczoną ugotować do miękkości z dodatkiem kminku. po ostudzeniu odcedzić zachowując pozostały płyn do regulacji gęstości pasty. wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmielić na niezbyt gładką pastę. fajnie smakuje o rustykalnej konsystencji. w razie potrzeby dodać nieco płynu by uzyskać oczekiwaną gęstość. ja lubię bardzo gęstą jak pasztet, by miała konsystencje dipu wystarczy dodać nieco płynu z gotowania i więcej oliwy.

można przechowywać w lodówce kilka dni w szczelnie zamkniętym słoiczku




najsmaczniejsza podana na ciemnym pieczywie




Warzywa Strączkowe - edycja zimowa

15 komentarzy:

  1. Pasta wygląda apetycznie. Pewnie świetnie pasuje do razowego pieczywa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam połączenie fasoli z suszonymi pomidorami. Robię podobną pastę i dodaję do niej oliwę od suszonych pomidorów, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arnika, tak suszone pomidory same wpadają do czerwonej fasolki... podbijają jej kolor i wzbogacają smak. zadaję sobie sprawę, że wiele osób wybiera to połączenie bo jest ono oczywiste... bardzo bardzo smaczne... rozważałam dodanie oleju z pomidorów, ale wrzuciło mi się ich sporo i obawiałam się by nie zdominowały smaku. czysta łagodna oliwa zharmonizowała smak.
      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Mi kryzysowo zdarzyło się (skończyły mi się pomidory), że dodałam tylko oliwę "pomidorową" , a mój mąż jedząc stwierdził "lubię tę pastę z suszonymi pomidorami" (a nie było w niej nawet grama pomidora;)Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. zgadza się ;) ... oliwa/olej z pomidorów ma bardzo intensywny smak ... lubię ją używać do sosów do makaronów... dziś taki w planach
      :)

      Usuń
  3. wygląda pysznie, jednak niestety - oprócz czosnku - nie ma tu żadnych produktów sezonowych :) Zapraszam więc do wczytania się w zasady akcji Gotuj sezonowo! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czosnek jest akurat całosezonowy :) a pozostałe składniki są wybitnie przypisane do sezonu zimowego i zimowych potraw ... ja ich używam głównie zimą...
      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. ale zasady (spis produktów) są zasadami. miłej zabawy. może jeszcze zdarzy mi się coś "sezonowego" ugotować ;)

      Usuń
  4. Wspaniałe przepisy na pasty u Ciebie. I w ogóle pyszności niesamowite. Aż zgłodniałam :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, bardzo dziękuję ...
      pozdrawiam :)

      Usuń
  5. W końcu muszę skusić się na pastę z fasoli,zabieram się ale jakoś zabrać się nie mogę, do tego suszone pomidorki mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, warto bo to fajna baza do dosmaczania. właśnie ukręciłam pastę z białej fasolki...przegryza się w lodówce...
      pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Wlasnie zrobilam :) nie trzymalam sie scisle przepisu, ale i tak wyszla przepyszna. Dodaje do przepisow do ktorych bede wracac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique, bardzo się cieszę, że smakowała :) takie słowa nadają sens mojemu blogowaniu.
      pozdrawiam,
      ela

      Usuń
  7. Zrobiłam pastę wg. tego przepisu i wyszła genialnie. Pycha!

    Gdzie kupić jednak suszone pomidory bez konserwantów?
    Zrobiłam też pastę z fasolki azuki i pestek ze słonecznika. Wyszła ok, ale nie jest tak dobra jak ta powyżej.

    OdpowiedzUsuń