poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Pasta z zielonych oliwek

pasta z  zielonych oliwek ... tapenade

czyli tapenade. oryginalnie pochodzi z Prowansji i jest czarna, bazuje na czarnych oliwkach. słoiczek czarnej dostałam minionej zimy od znajomego ... i wpadłam po uszy. jego przepis był taki trochę na oko i wręcz z zaleceniem improwizowania. od tamtej pory robię tę pastę bardzo często, jej intensywny smak uzależnia! prawie za każdym razem daję inne proporcje składników i improwizuję z dodatkami. przyznam się jednak, że zielona smakuje mi bardziej. ostatnio pastę zaniosłam w prezencie na jedzeniowe spotkanie w małym gronie pasjonatów zdrowego jedzenia. bardzo smakowała i poproszono mnie o przepis...


oto przepis ostatniej wersji. do blendera wrzucamy i mielimy na gładką masę:
  • ok 15 dag obciekniętych zielonych oliwek bez pestek
  • 1 ząbek czosnku kiszonego (z ogórków), może być też świeży ale zmiażdżony i przetrawiony z solą
  • ok 2 cm zielonej lub białej ostrej papryczki
  • sok z 1/2 cytryny lub ocet winny (najpierw dodać część, potem uzupełnić do smaku) 
  • 1-2  łyżki dobrej oliwy
  • cząber do smaku
  • w razie potrzeby można dodać nieco wody lub więcej oliwy by uzyskać odpowiednią kremową konsystencję 
 

wersja z migdałami:
  • ok. 15 dag odciekniętych Zielonych oliwek
  • 2 ząbki czosnku przetrawionego z solą
  • 1-2 chlusty oliwy,
  • prażone migdały (4-6 sztuk)
  • 1/2 ostrej papryczki
  • cząber, ocet balsamico 2-3 łyżki (do smaku)
  • zmiksować
 robiłam też z czerwoną ostrą papryczką, w smaku niczym się nie różni za to wygląda ładnie:


taką pastę możemy przechowywać w lodówce około tygodnia lub nawet dłużej.
oczywiście by zbliżyć się do oryginału możemy dodać anchois i kapary, są tacy którzy nie wyobrażają sobie tapenade bez tych dodatków. jak kiedyś zrobię to zaprezentuje .... teraz nie znam smaku więc przepisu nie będzie, choć jestem w jego posiadaniu. wkrótce zrobię pastę z czarnych oliwek. słoiczek dobrych czarnych czeka w lodówce. przepis i prezentacja niebawem. TU przepis na drugą odsłonę z orzechami włoskimi

12 komentarzy:

  1. oooo tak to jest życie z taka tapenadą , ja robię z ciemnych oliwek pastę z dodatkiem czosnku, oliwy , suszonych pomidorów i co tam jeszcze wpadnie , tez życie jak w Madrycie
    pozdrawiam Alicja M z FB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepis na czarną tapenade, którym wraz z pełnym słoiczkiem, zostałam obdarowana, mówi o połączeniu czarnych oliwek i zielonych ...dokładnie tymi wytycznymi się kieruję i zawsze jest pysznie. same czarne są zbyt intensywne jak na moje potrzeby. przy następnym wykonaniu zrobię fotki i opublikuję mój/nie mój przepis :)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Tak więc oto zostałam fanką pasty z oliwek :)a myślałam, że już nigdy nie polubię oliwek :) Zrobiłam wersję z migdałami... co za smak! naprawdę może uzależniać :))) Dziękuję:) pyszny blog! Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ebe, w tej formie oliwki sa genialne...
      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. A myślałam, że nigdy nie polubię oliwek :) Zrobiłam wersję z migdałami wykorzystując zapomniany niemal słoiczek z oliwkami... co za smak :) naprawdę może uzależniać :)Teraz pewnie oliwki będą często na mojej liście zakupów ;)Dziękuję:) i gratuluję pysznego bloga, pozdrawiam ciepło :)Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. O, i w takiej odslonie musze zjesc tapenade :)
    Jedna z moich ulubionych past :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pasty tego typu są niezwykle popularne również w Grecji. Przygotowuje się je zarówno z ciemnych, jak i z zielonych oliwek oraz uzupełnia różnymi dodatkami. Z ta jedną różnica, że do pasty dodaje się również oliwę, najlepiej świeżą i podaje np. do makaronu.
    Forma jaką zaproponowałaś jest bardzo ciekawa, a jej konsystencja na pewno bardziej nadaje się pod kanapki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. witam, lubię pastę z oliwek z orzechami włoskimi, a zamiast octu dodaje kaparki,
    no a do pasty chlebek lniany z suszonymi śliwkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam szpinaku do makaronu pod dorsza, rewelacja i zjadła córka która nie przepada za oliwkami, z tego co w domu zawsze jest: oliwek zielonych, oliwy, czosnku z cytryną, oregano oraz pieprzem zamiast papryczki, kuszą te migdały ale u mnie zawsze schodzą do ostatniej sztuki, wrzucam Twojego bloga do zakładek, pozdr. korall:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korall, bardzo dziękuję :)
      tapenade jest super! ja zakochałam się od pierwszego razu.
      pozdrawiam

      Usuń
  8. Ja wczoraj robiłem tapenade z 3 rodzajów oliwek http://www.blendman.pl/pasty-i-sosy/pasta-oliwkowa-potrojne-doznania/ Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń